..............................

Aleksandra Siemieniuk

Gra na gitarze dobro, akustycznej, elektrycznej i barytonowej. W swojej grze wykorzystuje m.in. techniki fingerpicking i slide. Jest również autorką tekstów poświęconych afroamerykańskim stylom muzycznym.

..............................

Na początku

Dlaczego gram na gitarze? Prawdopodobnie dlatego, że kiedyś zaczęłam i do tej pory nie potrafię przestać. Początkowo uczyłam się sama, wymyślając własne riffy, melodie, tematy. Dopiero później zdecydowałam się wybrać na warsztaty 'Blues nad Bobrem' do Bolesławca, gdzie poznałam Romka Puchowskiego. Dzięki niemu dowiedziałam się o tym, jak wielką i piękną muzyką jest blues oraz... że istnieje gitara dobro.

W rezultacie narodził się mój pierwszy, prawdziwy zespół - duet Proud Mary założony wspólnie z gitarzystką i wokalistką Karoliną Koriat [posłuchaj]. W ciągu trzech lat istnienia zespół wystąpił na większości polskich i kilku zagranicznych festiwalach bluesowych, gdzie wyróżniano go za wierność tradycji, wykonawstwo i oryginalność artystyczną. Duet czerpał głównie z afroamerykańskiego folkloru przełomu lat 1920. i 30. - tradycyjnego, akustycznego bluesa, muzyki prostej, ale nie banalnej, pełnej emocji i groove’u, a jednocześnie odkrywczej pod względem gitarowym.

..............................

Trochę później

Fascynacja tymi stylami gry zaprowadziła mnie jeszcze dalej – za ocean. W 2002 r. razem z K. Koriat otrzymałyśmy stypendium umożliwiające uczestnictwo w International Guitar Seminars - warsztatach gitary akustycznej i slide w Nowym Jorku. Uczyłyśmy się tam z pierwszej ręki od Boba Brozmana, Woody Manna i Johna Cephasa.

Rok później brałam udział w Acoustic Sessions w Pradze prowadzonych przez Woody Manna, a w 2004 zostałam gitarzystką Blue Sounds, projektu Joanny i Tomasza Karkoszków. Owocem niemal dwóch lat wspólnego koncertowania stała się płyta 'Tak naprawdę, to wszystko z miłości', zawierająca oprócz standardów akustycznego bluesa kompozycje autorskie utrzymane w podobnej stylistyce. Płyta doczekała się reedycji pod angielskim tytułem 'To Be Honest It’s All Because of Love' nakładem japońskiej wytwórni BSMF Records.

W międzyczasie muzyczne zainteresowania skłoniły mnie do napisania pracy magisterskiej z socjologii poświęconej ewolucji, znaczeniu i wykorzystaniu dźwięku w muzyce afroamerykańskiej. Jej obszerne fragmenty zostały opublikowane w kwartalniku 'Muzyka' i magazynie 'Twój Blues'. Można je znaleźć w dziale 'Projekty'.

..............................

Teraz

Od 2005 r. gram na stałe w zespole Magdy Piskorczyk - artystki o niezwykłym głosie, charyzmie oraz osobowości scenicznej, z którą koncertujemy w Polsce i za granicą. Zespół wystąpił m.in. na festiwalach: International Blues Challenge (Memphis, USA), Blues sur Seine (Francja), City Sings Gospel (Liverpool), Resonator Blues Festival (Niemcy), Dresden Blues Festival (Niemcy), Blues Goes East, Karlsruhe (Niemcy), Bluezzfest, Burgas (Bułgaria), Gastroblues, Paks (Węgry), Prerov Jazz Festival (Czechy), Dusty Road, Tidaholm (Szwecja), Blues Camp, Fredrikstadt (Norwegia).

W 2008 r. ukazała się nasza pierwsza wspólna, a zarazem koncertowa płyta 'Magda Live', która otrzymała nominację do Fryderyka 2009 w kategorii 'Album Roku'.

Kolejne wspólne wydawnictwo to zapis koncertu ze szwedzkim wokalistą i gitarzystą Slidin' Slimem zarejestrowany w 2009 r. w Tarnobrzegu. Płyta zatytułowana jest 'Magda Piskorczyk & Slidin' Slim - Live at Satyrblues' i w sierpniu 2010 r. ukazała się nakładem firmy Artgraff.

Rok 2011 rozpoczęłam nagraniem krótkiej EP-ki zatytułowanej 'World Looks Bad'. Jest to wydawnictwo własne, pięć autorskich instrumentalnych kompozycji gitarowych, które traktuję jako przymiarkę przed wydaniem solowej płyty.

..............................

Na co dzień

Fascynuje mnie czarna muzyka w szerokim tego słowa znaczeniu – od tradycji Afryki Zachodniej, poprzez gatunki bluesopochodne – gospel, soul, funk aż po oldskulowy i współczesny hip-hop. Interesuję się również instrumentami strunowymi o arabskim i tureckim rodowodzie takimi jak oud, soz czy gnawa. Poza tym uwielbiam muzykę alternatywną, ciężkiego rocka, jazz końca lat 60 oraz delicje Wedla o smaku pomarańczowym. Z gitarzystów szczególnym uznaniem darzę tych, którzy grają na temat i z pomysłem, dlatego w zasadzie nie słucham muzyki gitarowej.

..............................